Sydney bardzo szybko weryfikuje oczekiwania 😉 To miasto raczej nie jest „do zwiedzania z checklistą”, tylko do chodzenia, patrzenia i bycia w ruchu non stop. Już pierwszego dnia zauważysz, że życie toczy się tu blisko wody: w porcie, na plażach, na ścieżkach spacerowych. Dlatego przy krótkim pobycie kluczowe jest dobre ustawienie trasy, tak aby nie tracić czasu na dojazdy i zobaczyć to, co naprawdę warto, to co oddaje charakter miasta.
Ten plan: „co warto zobaczyć w Sydney w 2 lub 3 dni” opiera się na realnych dystansach, komunikacji miejskiej i miejscach, które faktycznie robią wrażenie – także wtedy, gdy widziało się już „pół świata” 😉
Wybierasz się w podróż ? Sprawdź poniższe artykuły:
Europa – artykuły
Azja – artykuły
Ameryka Północna – artykuły
Ameryka południowa – artykuły
Afryka – artykuły
Australia – artykuły
Spis treści:
Podziel się wpisem z innymi
1. Krótka i ciekawa historia Sydney
Zanim pojawili się Europejczycy, tereny dzisiejszego Sydney były zamieszkane przez Aborygenów z grupy Eora. Żyli tu tysiące lat, korzystając z zasobów oceanu i zatoki. W 1788 roku do portu wpłynęła Pierwsza Flota Brytyjska, a Sydney stało się pierwszą europejską osadą w Australii – początkowo kolonią karną… co warto i trzeba dodać.
Miasto bardzo szybko zaczęło rozwijać się wokół portu. Handel morski, imigracja i złoto przyciągały ludzi z całego świata. Dziś Sydney jest nowoczesną metropolią, ale jego historia wciąż jest widoczna: w dzielnicy The Rocks, starych pubach, magazynach portowych i w samym układzie miasta, które do dziś żyje w rytmie wody.
Jeżeli to Twoja pierwsza podróż do Australii, to koniecznie przeczytaj te praktyczne wskazówki.
Jeżeli planujesz pobyt w Perth – sprawdź tutaj co warto zobaczyć.
Myślisz o Fremantle – ten artykuł jest dla Ciebie
A może chcesz zobaczyć rajskie plaże i kuoki? – to warto kliknąć tutaj.
2. Jak dotrzeć z lotniska do centrum Sydney?
Z lotniska do centrum najszybciej dojedziesz Airport Link Train. Pociągi kursują często, a przejazd do Circular Quay lub Town Hall zajmuje około 15–20 minut. Jest to droższa opcja – zaskakujące to było. Bilet kosztuje 20-23$. W związku z tym przy naszej czwórce taniej i szybciej wyszło zamówienie Ubera za ok. 45$ ( przy czym nasz hotel był 15 minut od lotniska i był to kurs nocny). Także warto sprawdzić, która opcja transportu będzie dla Was korzystniejsza.
3. Komunikacja miejska
Sydney ma bardzo dobrze działającą komunikację miejską: pociągi, autobusy, promy i tramwaje. Do poruszania się potrzebujesz karty Opal, którą kupisz na lotnisku, w sklepach lub możesz używać karty płatniczej zbliżeniowej.
Warto dodać, że promy są nie tylko środkiem transportu, ale też częścią zwiedzania. Warto zaplanować choć jeden rejs w trakcie pobytu w Sydney.
4. Plan zwiedzania Sydney w 2 dni
1. Dzień 1 – port, stare Sydney i zachód słońca
Pierwszy dzień najlepiej zacząć w Circular Quay, bo to komunikacyjne serce miasta. Stąd widać Sydney Opera House i Harbour Bridge, ale warto zejść z głównego deptaka i obejść Operę dookoła. Z bliska widać jej skalę i detale, których nie oddają zdjęcia.
Kilka minut pieszo dalej znajduje się The Rocks – najstarsza dzielnica Sydney. Kamienne budynki, wąskie uliczki i dawne magazyny portowe opowiadają historię pierwszych osadników. To dobre miejsce na śniadanie lub poranną kawę, zanim miasto się zagęści. Bardzo często jest lokalny targ oraz uliczne stragany z jedzeniem.
Następnie warto udać się na spacer do Royal Botanic Garden (wstęp bezpłatny). To jedno z najlepszych miejsc, żeby zobaczyć panoramę miasta bez tłumów i bez pośpiechu. Spacer przez ogród prowadzi do punktu widokowego Mrs Macquarie’s Chair, skąd jednocześnie widać Operę i most. Polecam tam dojść, bo jest dosłownie garstka ludzi. Na górze jest też truck z lodami 🙂
Wieczorem wróć do centrum w okolice Opery i jeżeli miałabym polecić jedno miejsca na drinka, przekąskę czy coś większego na ząb – z widokiem na Operę, most i miasto przy zachodzie słońca – to koniecznie zapolujcie na stolik w Opera Bar.





2. Dzień 2 – promy, plaża i lokalne dzielnice
Z samego rana warto wsiąść na prom, gdzie sam rejs po zatoce jest atrakcją. Dobrym kierunkiem jest Manly: dzielnica nad oceanem, spokojniejsza niż Bondi, z długą promenadą i szeroką plażą. To dobre miejsce na ostatni spacer, lunch i chwilę oddechu przed powrotem oraz !!! na surfing.
Na miejscu działa kilka wypożyczalni desek do surfingu – zwykle opłaca się wziąć na 3 h. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji kosztować jogurtu mrożonego od Yo- Chi , to kilka minut od plaży jest ich lokal. Polecam 🙂



5. Jakie dzielnice wybrać na nocleg?
Przy wypadzie weekendowym najlepiej nocować w:
- CBD / Circular Quay – blisko wszystkiego, idealne na krótki pobyt,
- Surry Hills – świetna atmosfera, knajpy, dobra komunikacja,
- Bondi – jeśli chcesz spać blisko oceanu i nie przeszkadzają dojazdy.




6. Podsumowanie – czy warto spędzić weekend w Sydney?
Moim zdaniem, Sydney to miasto, które bardzo dobrze sprawdza się na krótki wyjazd. W 48 godzin można zobaczyć jego najważniejsze symbole: Operę, Harbour Bridge, historyczne The Rocks, ale też poczuć codzienny rytm życia przy oceanie. Promy, plaże, dobre śniadania i spacery wzdłuż klifów pokazują, że to nie tylko duża metropolia, ale miasto mocno związane z naturą.
Weekend w Sydney to dobry wybór zarówno na pierwszy kontakt z Australią, jak i na szybki city break podczas dłuższej podróży. Przy dobrze zaplanowanej trasie nie trzeba się spieszyć ani biegać między punktami. Wystarczy połączyć centrum, ocean i jedną nadmorską dzielnicę, by zobaczyć esencję miasta i zdecydować, czy chce się tu wrócić na dłużej.
Podoba Ci się moja twórczość? Może ten artykuł wniósł wiele informacji? Może po prostu dowiedziałeś się czegoś ciekawego, wzruszyłeś się, zaśmiałeś? Możesz postawić mi wirtualną kawę, po prostu wesprzeć Twórcę. Będzie mi niezmiernie miło.
Powiązane artykuły i poradniki podróżnicze
Afryka Alpy Ameryka południowa Ameryka Północna Ameryka środkowa Aruba Atrakcje Malezja Australia Australia Zachodnia Austria azja Bangkok Berlin Centralna Curacao Cyfrowi nomadzi Da Nang edukacja domowa Egipt Europa Fremantle Gran Canaria Grecja Hawaje Hiszpania Hoi An homeschooling Hongkong inspiracja inspiracje japonia Kanada Karaiby Kioto Kitesurfing Kore Południowa Krabi Kuala Lumpur La Palma Madera Malaga malezja Marzenia materiały edukacyjne Maui Narty Niagara Niemcy Nomadzi Norte O'ahu Ontario Parasaling penang Perth plaże podróże z dziećmi Polacy na emigracji Polacy za granicą Portugalia Południowa Rozkminy Seul Snowboard Sporty ekstremalne Sycylia Szwajcaria Tajlandia Takayama Teneryfa Tipy podróżnicze Tokio Wietnam Wyspa Wyspy Wyspy Kanaryjskie wywiad Włochy Świadoma turystyka

fotografka
Jak Ci się podoba artykuł?
Jeżeli myślisz o podróży i masz dodatkowe pytanie, napisz
w komentarzu lub napisz do mnie na Instagramie. Ja postaram się Tobie pomóc.






Dodaj komentarz