Nowa Zelandia kamperem, to marzenie każdego miłośnika „vanlife’u”. Widoki jak z Władcy Pierścieni, doskonale przygotowana infrastruktura i poczucie wolności, którego nie zaznasz w żadnym hotelu. Jednak wynajem kampera na drugim końcu świata to operacja, która wymaga przygotowania.
Zanim zarezerwujesz swój dom na kółkach, poznaj kluczowe zasady, które uratują Twój budżet i sprawią, że podróż będzie czystą przyjemnością – bo nasz budżet zrujnował ;). Także powiem Ci wszystko, abyś nie popełnił tego samego błędu.
Wybierasz się w podróż ? Sprawdź poniższe artykuły:
Europa – artykuły
Azja – artykuły
Ameryka Północna – artykuły
Ameryka południowa – artykuły
Afryka – artykuły
Australia – artykuły
Spis treści:
Podziel się wpisem z innymi
1. Wybór kampera: Self-Contained czy „zwykły” van?
To najważniejsza decyzja, jaką podejmiesz. W Nowej Zelandii obowiązują restrykcyjne przepisy dotyczące nocowania „na dziko” (Freedom Camping).
- Certified Self-Contained (CSC): To pojazd, który posiada własny zbiornik na czystą i szarą wodę oraz toaletę (zgodną z nowymi przepisami z 2024/2025 roku – toaleta musi być zamontowana na stałe). Tylko takim autem możesz legalnie nocować w wielu darmowych miejscach.
- Non-Self-Contained: Mniejsze vany bez toalety. Są tańsze w wynajmie, ale zmuszają Cię do spania wyłącznie na płatnych kempingach lub wyznaczonych polach namiotowych z pełnym zapleczem sanitarnym.
Wskazówka: Jeśli planujesz budżetową podróż, dopłata do wersji Self-Contained często zwraca się dzięki darmowym noclegom.
2. Kiedy rezerwować? (Zasada: im wcześniej, tym lepiej)
Nowa Zelandia ma ograniczoną flotę aut, a popyt w sezonie wysokim (grudzień – luty) jest gigantyczny.
- Rezerwacja z wyprzedzeniem: Najlepsze ceny i dostępność uzyskasz rezerwując z 6-9 miesięcznym wyprzedzeniem.
- Sezonowość: Ceny w styczniu mogą być nawet czterokrotnie wyższe niż w czerwcu (nowozelandzka zima). Jeśli masz ograniczony budżet, rozważ podróż w marcu lub październiku – pogoda wciąż jest dobra, a ceny spadają.
Nasza historia?: dość prosta. Podróżujemy cały czas więc i nasze życie, wycieczki, transporty i wszystko inne finansujemy z bieżącej wypłaty. Prawda jest taka, że !!!! NIE JESTEŚMY BOGACI :p wiem – szokujące haha. I najzwyczajniej w świecie, po pierwsze nie jesteśmy w stanie zaplanować co będziemy robić za 6 miesięcy, a po drugie nie mieliśmy na to wówczas (kiedy kampery jeszcze były CIUT tańsze) odłożonych pieniędzy.



3. Dokumenty i prawo jazdy
Polskie prawo jazdy jest honorowane, ale wyłącznie z tłumaczeniem przysięgłym na język angielski lub z Międzynarodowym Prawem Jazdy. Bez tego dokumentu wypożyczalnia nie wyda Ci kluczyków, a policja podczas kontroli nałoży wysoki mandat.
- Wiek kierowcy: Większość wypożyczalni wymaga ukończenia 21 lat, choć niektóre (jak Jucy czy Lucky) pozwalają na wynajem osobom od 18 roku życia za dodatkową opłatą.
4. Koszty, o których nikt nie mówi
Cena wynajmu to nie wszystko. Właściwie to kamper w NZ to droga zabawa :p. Planując budżet, dolicz:
- Ubezpieczenie: Standardowo wkład własny (excess) wynosi od 3000 do 8000 NZD. Najlepiej wykupić opcję „Full Cover”, która redukuje go do zera. To daje spokój na szutrowych drogach.
- Diesel Road User Charge (RUC): Jeśli wynajmujesz kampera z silnikiem diesla, przygotuj się na opłatę za przejechane kilometry. Niektóre firmy wliczają to w cenę, inne doliczają przy zwrocie auta.
- Prom między wyspami: Przejazd kamperem przez cieśninę Cooka (Interislander lub Bluebridge) to spory wydatek (ok. 300-500 NZD co najmniej! i jest to jeszcze uzależnione od terminu).
5. Jazda po lewej stronie i nowozelandzkie drogi
Nie mam pojęcia skąd narodziła się legenda o szerokich drogach, idealnych do kamperowania itp. Owszem zdarzały się takie fragmenty, ale Nowa Zelandia to kraj wąskich, krętych dróg i mostów jednopasmowych 😉 Naprawdę! A północna część to już w ogóle jest „ciasno”. Cieszyliśmy się bardzo, że zdecydowaliśmy się na kampera tylko w południowej części NZ, widząc po drodze, jak kampery się męczą z manewrowaniem na północy, jak nie mogą zaparkować, albo jadą 30km/h przy krętych drogach ;). Ponadto pamiętaj:
- Jazda lewą stroną: Najtrudniejsze są pierwsze godziny i ronda ( my będąc wcześniej 2 miesiące w Au i 3 miesiące w JP byliśmy już przyzwyczajeni do jazdy lewą stroną). Pamiętaj: kierowca zawsze znajduje się bliżej środka jezdni.
- Czas przejazdu: Mapy Google często zaniżają czas. Kamperem jedzie się wolniej, zwłaszcza pod górę i na zakrętach. Pamiętaj również, że maksymalna prędkość dla kamperów to 90km/h. Nie planuj więcej niż 200-250 km dziennie.
- Gravel Roads: Wiele wypożyczalni zakazuje jazdy po drogach szutrowych (np. do latarni morskich). Sprawdź regulamin, by nie stracić ubezpieczenia.
6. Gdzie spać? Niezbędne aplikacje
W Nowej Zelandii nie można stawać „gdziekolwiek”. Aby uniknąć mandatu (200-400 NZD), korzystaj z:
- CamperMate lub Rankers: To „must-have”. Pokazują kempingi (darmowe i płatne), punkty zrzutu ścieków (dump stations), a nawet publiczne prysznice.
- DOC Campsites: Pola namiotowe zarządzane przez Department of Conservation. Są tanie, położone w najpiękniejszych parkach narodowych, ale mają podstawowy standard.
- Polecam sprawdzić campingi TOP10 Holiday Parks Group – z naszego doświadczenia były najczystsze, najlepiej rozbudowane i zarządzane oraz pięknie położone.



7. Koszty wynajmu kampera: Czy 7 dni opłaca się mniej niż 14?
W Nowej Zelandii cena za dobę nie jest stała. Firmy wynajmujące stosują system „im dłużej, tym taniej”.
- Wynajem na 7 dni: To zazwyczaj stawka standardowa. Przy krótkich terminach firmy muszą pokryć koszty przygotowania auta i sprzątania w krótszym czasie, dlatego cena za dzień jest najwyższa.
- Wynajem na 14 dni i więcej: Większość wypożyczalni (np. Maui, Britz, Jucy) oferuje zniżki „Long Hire”, które zaczynają się zazwyczaj od 10. lub 14. dnia najmu. Możesz liczyć na obniżkę rzędu 10-15% ceny dobowej.
- Logistyka: Przy 7 dniach jesteś niemal zmuszony do zwrotu auta w tym samym punkcie (np. Auckland-Auckland). Przy 14 dniach łatwiej zaplanować trasę „one-way” (np. z Auckland do Christchurch), co pozwala zobaczyć obie wyspy bez wracania tą samą drogą.
Ważne: Pamiętaj, że minimalny okres najmu w szczycie sezonu (grudzień-luty) to często właśnie 7-10 dni. Rezerwacja na krócej może być po prostu niemożliwa.
8. Wielkie porównanie: Kamper kontra Auto + Pensjonaty
Wiele osób zastanawia się, czy kamper to rzeczywiście oszczędność, czy tylko „styl życia”. Przyznam, że i nam to przeszło przez głowę, mając już wiele sytuacji, gdzie przy 4 osobach nie opłaca się coś, jak przy dwóch. Zrobiłam długą analizę, na własnej zaplanowanej trasie. W naszym przypadku, w miesiącu luty (druga połowa), przy ofercie cenowej jaką dostaliśmy za kamper i porównując z bieżącymi kwotami noclegowymi – to nie opłacało nam się wynajmowanie auta + noclegi np. w pensjonacie. Jednakże trafiłam na kilka anglojęzycznych artykułów, gdzie pary podróżników wyliczały wszystko ładnie w tabelce wraz z linkami co się bardziej opłaca/opłacało. I najczęściej, najtaniej wychodziło im wynajęcie auta i nocowanie w pensjonacie, w schroniskach czy na kempingach, które często poza miejscami dla kamperów mają proste noclegi.
Ale…przyjrzyjmy się szacunkowym kosztom dla 2 osób na dobę (bo tak to wygląda najczęściej – my podczas naszej podróży nie spotkaliśmy ani jednej rodziny;) (ceny w NZD, sezon średni/shoulder season 2026).
Tabela (ambicja wzięła górę, że ja też mogę zrobić tabelkę 😉 Porównanie kosztów dziennych (2 osoby) przy wcześniejszej (kilkumiesięcznej) rezerwacji:
| Wydatki | Kamper (Self-Contained) | Auto + Pensjonat/Motel |
| Wynajem pojazdu | $150 – $220 | $60 – $90 |
| Nocleg | $0 – $60 (często darmowy) | $160 – $250 |
| Wyżywienie | $40 – $80 (gotowanie w aucie) | $80 – $120 (restauracje/takeaway) |
| Paliwo + RUC | $50 – $70 | $30 – $50 |
| SUMA (doba) | ok. $240 – $430 | ok. $330 – $510 |
9. Nasza historia, jaki kamper i cena
Jak już wcześniej wspomniałam – my nie byliśmy w stanie zaplanować, aż tak wcześnie Nowej Zelandii. Co więcej, mieliśmy być 3 tygodnie wcześniej, ale tak tam lało (w Nowej Zelandii), że nie miało to sensu. Lato, a temperaturę mieli 9°C. Nie chcieliśmy tak spędzić długo wyczekiwanego urlopu, ani przygody w Nowej Zelandii. Kamper w ogóle stracił by sens…siedzenie w aucie całymi dniami w taką pogodę z dziećmi i jeszcze pada, to koszmar. Więc zostaliśmy dłużej w Australii. Przez to i te ceny kamperów też ulegały zmianie. Nawet jak znajdowaliśmy coś tańszego i na pierwszy rzut oka wydawało się spoko to im głębiej czytałeś to się okazywało: albo stare auta / zniszczone / drogie ubezpieczenie, droga opłata drugiego kierowcy, drogie foteliki dla dzieci / kiepskie opinie o firmie / kiepskie opinie o kamperach itp itd.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na Wilderness, które miało bardzo dobrą opinię, bardzo dobrą flotę kamperów, brak ukrytych kosztów. Na pewno był to bardzie nowoczesny i wygodny kamper, ale wówczas różnica w cenie między tym a tymi, które znalazłam dwa miesiące wcześniej ( średnie opinie) to był koszt około 2k PLN. Wiem, to jest nie mała kwota, ale też nie chcieliśmy ryzykować kilkudniowej jazdy kamperem tym jak inni wynajmujący, że kamper im się rozkraczył w połowie drogi, albo nie działał zbiornik z wodą itp. I mówią wprost – nie mieliśmy już też wielkiego wyboru :p
Za nasz kamper: TEN – płaciliśmy 800 NZD/ za dzień. W chuuuolerę :p drogo. Także weźcie sobie do serca nasze doświadczenie 😉
10. Zmiany w przepisach 2026: „Zielony Certyfikat”
Planując wyjazd w 2026 roku, musisz wiedzieć o zakończeniu okresu przejściowego dla kamperów. Od 7 czerwca 2026 roku wszystkie pojazdy typu Self-Contained muszą posiadać tzw. Green Warrant (zieloną naklejkę).
Stare, niebieskie certyfikaty tracą ważność. Nowe przepisy wymagają, aby toaleta była zamontowana na stałe, a nie była tylko przenośnym „potti-potti” chowanym pod łóżkiem. Wynajmując auto na drugą połowę 2026 roku, upewnij się u agenta, że flota spełnia te najnowsze wymogi inaczej nie będziesz mógł legalnie korzystać z darmowych parkingów.
11. Podsumowanie
Nowa Zelandia kamperem to nie jest najtańsza forma wakacji na świecie, ale to najtańszy sposób na luksus budzenia się w miejscach wartych milion dolarów (jeżeli pogoda dopisze 😉 Jeśli masz 14 dni, kamper jest bezkonkurencyjny. Jeśli masz tylko tydzień – skup się na jednej wyspie i rozważ mniejszego vana, by nie spędzić połowy urlopu na stacjach benzynowych.
Podoba Ci się moja twórczość? Może ten artykuł wniósł wiele informacji? Może po prostu dowiedziałeś się czegoś ciekawego, wzruszyłeś się, zaśmiałeś? Możesz postawić mi wirtualną kawę, po prostu wesprzeć Twórcę. Będzie mi niezmiernie miło.
Powiązane artykuły i poradniki podróżnicze
Afryka Ameryka południowa Ameryka Północna Ameryka środkowa Aruba Atrakcje Malezja Australia Australia Zachodnia Austria azja Bangkok Berlin Centralna Curacao Cyfrowi nomadzi Da Nang edukacja domowa Egipt Europa Fremantle Gran Canaria Grecja Hawaje Hiszpania Hoi An homeschooling Hongkong inspiracja inspiracje japonia Kanada Karaiby Kioto Kitesurfing Kore Południowa Krabi Kuala Lumpur La Palma Madera Malaga malezja Marzenia materiały edukacyjne Maui Niagara Niemcy Nomadzi Norte O'ahu Ontario Parasaling penang Perth plaże podróże z dziećmi Polacy na emigracji Polacy za granicą Portugalia Południowa Rozkminy Seul Snowboard Sporty ekstremalne Sycylia Szwajcaria Tajlandia Takayama Teneryfa Tipy podróżnicze Wietnam Wyspa Wyspy Wyspy Kanaryjskie wywiad Włochy Świadoma turystyka

fotografka
Jak Ci się podoba artykuł?
Jeżeli myślisz o podróży i masz dodatkowe pytanie, napisz
w komentarzu lub napisz do mnie na Instagramie. Ja postaram się Tobie pomóc.






Dodaj komentarz